Absolwenci

 Nasi absolwenci rozjeżdżają się po całym świecie, studiują, podejmują ciekawą pracę a w tym niewątpliwie pomaga im znajomość angielskiego, którego kiedyś uczyli się w Global Village. Przedstawiamy tych , którzy utrzymują kontakt z nami i przy okazji apelujemy do innych naszych byłych słuchaczy: napiszcie o swoich sukcesach, ku zachęcie młodszych koleżanek i kolegów.

Witam wszystkich,

tymon i pagoda smallJa również byłem jednym ze słuchaczy naszej szkoły i postanowiłem dodać kilka słów od siebie. Moja przygoda z językami zaczęła się jeszcze, gdy byłem uczniem szkoły podstawowej. Nauka szła mi na początku bardzo szybko, potem nieco wolniej, ale i tak się nie poddawałem. Bardzo szybko przekonałem się, że bez języka angielskiego w dzisiejszym świecie dużo się nie zdziała. (Na zdjęciu: Tymon na tle pagody w Szanghaju - pierwszy z lewej).

 

W 2007 roku pojechałem do Belgii do bardzo malowniczej miejscowości Gent na wymianę studencką. Oczywiście wszystkie wykłady, które się tam odbywały były w języku angielskim (no może prawie wszystkie). I tu na szczęście nie miałem wielkich problemów, chociaż muszę powiedzieć, że niektóre specjalistyczne słówka dawały mi w kość... Okazało się też, że w Belgii prawie wszyscy (naprawdę nie widziałem tam osoby, któraby nie potrafiła) mówią w języku angielskim. Nawet starsze osoby bez żadnych oporów i problemów odpowiadały mi na wszystkie moje pytania.

Język angielski jest mi potrzebny prawie codziennie, nie tylko z powodu moich studiów, ale też chociażby po to, żeby utrzymywać kontakt ze znajomymi z całego świata.

 

tymon - szanghaj smallDzisiaj mieszkam w Shanghai’u (na zdjęciu), gdzie powoli kończę swoją przygodę ze studiowaniem. Został mi jeszcze rok, ale muszę przyznać, że jakoś się tu już zadomowiłem i nawet się zastanawiam co dalej z tym fantem zrobić. Chociaż sam potrafię mówić po chińsku i nie muszę się posługiwać językiem angielskim, to jednak znam tu dosyć dużo obcokrajowców z całego świata, z którymi porozumiewam sie tylko „in English”. Mój współlokator, który niedawno się tu zjawił jest z USA i na razie nie potrafi mówić po chińsku, z czego muszę przyznać nawet się cieszę, bo mogę sobie podszlifować mój angielski :-)

Oprócz studiowania i pracy tłumacza polsko-angielsko-chińskiego, zajmuję się również nauką języka angielskiego. Uczę dzieci w wieku przedszkolnym oraz pierwszych klas szkoly podstawowej. Sprawia mi to naprawdę wiele radości, kiedy widzę, jak te dzieciaki szybko uczą się tak bardzo w sumie obcego im języka. Poza tym zostałem zauważony przez organizatorów Shanghai World Expo 2010 i dzięki temu mam możliwość udzielenia swojej pomocy przy tworzeniu tak wielkiego przedsięwzięcia. Podczas uroczystości inauguracji zapisów na wolontariat poproszono mnie nawet o kilka słów w jednym z programów w chińskiej ogólnokrajowej stacji telewizyjnej.

Niektórzy ludzie mówią, że dzisiaj język angielski nie jest już językiem obcym, tylko drugim językiem ojczystym. Chociaż brzmi to może dziwnie, ale ja już się wiele razy przekonałem, że tak naprawdę jest. W każdym razie zachęcam wszystkich, bo naprawdę warto.

Pozdrawiam,
Tymon

P.S. Poniżej zdjęcie z mojego pobytu w Tybecie.

tymon - lhasa small

Tymon w Tybecie (pałac w Lhasa)

 

 

 

 

 

Wszystkie zdjęcia: Tymon. Kliknij zdjęcie, aby powiększyć.


Artykuł przeniesiony na nowy serwer www 15.09.2016 
Odsłony do 31.07.2016 4609
Utworzony 2009-06-14 19:50:41